Skip to main content

Inauguracja nowego sezonu Orlen Basket Ligi zbliża się wielkimi krokami. Jak co roku przed rozpoczęciem rozgrywek organizowany jest Pekao S.A. Superpuchar Polski. Tegoroczna edycja, która odbędzie się w hali Radomskiego Centrum Sportu, po raz pierwszy będzie miała charakter turnieju. W zawodach wezmą udział cztery drużyny – medaliści poprzedniego sezonu oraz zdobywca Pekao S.A. Pucharu Polski.

Nowa formuła rozgrywania Superpucharu Polski sprawdziła się już podczas rozgrywek o Puchar Polski. Turniejowe zmagania to więcej spotkań o stawkę, bowiem w poprzednich edycjach walki o trofeum im. Adama Wójcika spotykał się wyłącznie aktualny mistrz Polski ze zdobywcą krajowego pucharu. Były lata, że to jedno jedyne spotkanie było traktowane po macoszemu zarówno przez organizatorów jak i uczestników. Formuła turnieju angażuje więcej drużyn, będą swoistym „sprawdzam” przed inauguracyjną kolejką Orlen Basket Ligi. To także magnes dla radomskich kibiców, którzy będą mogli zobaczyć w akcji niemal całą krajową czołówkę. Niestety dla Radomia miejscowa Rosa wciąż gra jedynie na zapleczu Polskiej Ligi Koszykówki.

Uczestnikami tegorocznej edycji Pekao S.A. Superpucharu Polski będą: świeżo upieczony mistrz Polski Trefl Sopot, wicemistrz King Szczecin, brązowy medalista minionego sezonu WKS Śląsk Wrocław oraz obrońca trofeum Pucharu Polski Legia Warszawa. To właśnie ekipy z Pomorza i Pomorza Zachodniego mierzyły się w ubiegłorocznym meczu o Superpuchar. Wówczas lepsi byli podopieczni trenera Arkadiusza Miłoszewskiego, którzy wygrali 92:90. Sopocianie z pewnością pałają żądzą rewanżu za ubiegłoroczną porażkę, a drabinka turniejowa da im szansę na odpłacenie się szczecinianom pięknym za nadobne już w pierwszym półfinale.

W mocniejszym rytmie meczowym jest obecnie drużyna trenera Žana Tabaka, która w środę rozpoczęła zmagania w ramach rozgrywek EuroCup. W starciu z niemieckim Rathiopharmem Ulm do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka, w której zespół z Sopotu nie upilnował Justiniana Jessupa, a ten celną trójką zapewnił wygraną ekipie z Bundesligi. Ostre przetarcie, mimo porażki, z pewnością jest dla Trefla dobrym omenem przed turniejem o Superpuchar. Formą rzutową błysnął Jakub Schenk, zdobywca 22 punktów (5/6 za trzy). Double-double zanotował Geoffrey Groselle (11 pkt, 10 zb.), a z dobrej strony pokazali się także nowi „stranieri” sopocian – Trey McGowens i rozgrywający Tarik Phillip.

I pewnie wiele wskazywałoby Trefla jako faworyta tego spotkania, gdyby nie rezultat sparingowego meczu z Kingiem w miniony piątek. Szczecinianie wygrali z Treflem aż 92:68. Mówi się, że wyniki sparingów są bez znaczenia i pewnie jest w tym sporo racji. Nie można jednak przejść obojętnie obok sfery mentalnej. Gracze Kinga mogą spojrzeć z góry na rywali, nawet jeśli ci przed ważnym meczem w EuroCupie zwyczajnie mogli odpuścić sparingową potyczkę. Mecze towarzyskie pokazały, że w drużynie ze Szczecina znów drzemie medalowy potencjał. Obudowany wokół Andrzeja Mazurczaka, Przemysława Żołnierewicza i wracającego po udanym sezonie w Bundeslidze Aleksandra Dziewy zespół zaczyna funkcjonować jak dobrze naoliwiona maszyna. Na lidera zespołu wyrasta Amerykanin Teyvon Myers, który przed startem sezonu prezentuje równą i wysoką dyspozycję punktową. Początek pierwszego sobotniego półfinału o godzinie 15:30.

W drugiej parze Śląsk zagra z Legią. Dołujący niemal przez cały sezon zasadniczy wrocławianie niemal rzutem na taśmę awansowali do zeszłoroczny play-off i ku zaskoczeniu wielu zdobyli brązowy medal. Trener Miodrag Rajković przed nowym sezonem mógł uszyć zespół na swoją modłę, zamiast radzić sobie z materiałem pozyskanym w spadku po poprzedniku. Mocna polska rotacja – Marcel Ponitka, Adrian Bogucki i Daniel Gołębiewski – została wsparta ogromnym potencjałem z USA. Środkowy Reggie Lynch z pewnością będzie dominował pod tablicami PLK. W sparingowym meczu z Kingiem zanotwał 16 pkt, 11 zb. i aż 7 (!!!) bloków. Jeśli dwaj pozostali Amerykanie, Jeremy Senglin i Isaiah Whitehead, dorównają swojemu koledze to niewykluczone, że Śląsk pokusi się o wygranie całego turnieju o Superpuchar Polski.

Zadanie w półfinale wcale nie będzie łatwe. W nowym sezonie Legię poprowadzi Chorwat Ivica Skelin, który we współpracy z nowym dyrektorem sportowym „Wojskowych”, byłym reprezentantem Polski Aaronem Celem, stworzyli kolektyw, który chce atakować najwyższe cele. Mocny duet rozgrywających stanowią Andrzej Pluta jr i… były zawodnik Śląska, Jawun Evans. Pod koszem stołeczny zespół postawił na sprawdzone nazwisko – Shawn Jones to uznana marka na krajowych parkietach, ze świetnymi statystykami z występów w barwach Anwilu Włocławek i Spójni Stargard. Cieniem na „Legionistów” kładzie się wynik ostatniego sparingu, który warszawski zespół przegrał ze Spójnią trenera Andreja Urlepa aż 76:103. Bolesna lekcja w niemal kompletnym składzie daje do zastanowienia czy aby na pewno Legia jest gotowa do sezonu. Półfinał ze Śląskiem z pewnością wskaże odpowiedź na to pytanie. Startujemy w sobotę o godzinie 18:30.

Finał zmagań o Pekao S.A. Superpuchar Polski jest zaplanowany na niedzielę o godzinie 17:30. Z grona uczestników weekendowego turnieju tylko Legia Warszawa nie zdołała jeszcze wygrać tego trofeum. Transmisję z pucharowych zmagań przeprowadzi stacja Polsat Sport. Podczas turnieju Polska Liga Koszykówki we współpracy z Polskim Związkiem Koszykówki organizuje zbiórkę dla powodzian, która będzie prowadzona przed halą Radomskiego Centrum Sportu. Obiekt mogący pomieścić 5 tysięcy kibiców z pewnością zapełni się nie tylko sympatykami basketu, ale również ludźmi wielkiego serca.

Related Articles