Skip to main content

Po prawie miesięcznej przerwie w sobotę UFC zorganizuje pierwszą tegoroczną galę.

 

W sobotę w Abu Zabi amerykański gigant galą UFC Fight Night zainauguruje rozgrywki w 2021 roku. Będzie to też pierwsze z trzech wydarzeń, jakie odbędą się na wyspie Yas w ciągu ledwie tygodnia. Druga gala zostanie zorganizowana już w środę, a maraton zwieńczy hitowe UFC 257 ze stającymi do rewanżu Conorem McGregorem i Dustinem Poirierem w rolach głównych.

 

Sobotnia gala będzie pierwszą od marca ubiegłego roku, na której pojawią się fani – w ograniczonej liczbie. Wedle nieoficjalnych doniesień, zasiądzie ich w arenie Etihad Stadium około dwa tysiące.

 

Pierwsza tegoroczna gala będzie też wyjątkowa z uwagi na dostępność – po raz pierwszy bowiem amerykański gigant trafi pod strzechy jednej z największych telewizji w Stanach Zjednoczonych, ABC. A to oczywiście mocno powiększa grono odbiorców.

 

W walce wieczoru sobotniej gali dojdzie do niezwykle ważnej dla układu sił w kategorii piórkowej konfrontacji pomiędzy byłym mistrzem i jednym z najlepszych piórkowych w historii Maxem Hollowayem i świetnie ostatnio radzącym sobie Calvinem Kattarem. W opinii wielu pojedynek ten wyłoni kolejnego pretendenta do starcia o złoto.

 

Dla Błogosławionego będzie to pierwsza od prawie pięciu lat walka, na szali której nie znajdzie się tytuł mistrzowski. Hawajczyk powalczy o przerwanie serii dwóch porażek, jakie zadał mu aktualny mistrz Alexander Volkanovski, najpierw strącając go z stronu – pokonał Błogosławionego jednogłośną decyzją – a później powstrzymując go od tegoż tronu odzyskania – wygrał niejednogłośnie.

 

Calvin Kattar wygrał sześć spośród ośmiu walk, jakie stoczył dotychczas pod banderą amerykańskiego giganta, jedynych porażek doznając z rąk Renato Moicano i Zabita Magomedsharipova. Obecnie znajduje się na fali dwóch zwycięstw – z Jeremym Stephensem i Danem Ige.

 

 

Bostończyk nie ma wątpliwości, że jeśli pokona sklasyfikowanego na 1. miejscu w rankingu wagi piórkowej Hawajczyka, w kolejnym starciu powinien walczyć o złoto ze zwycięzcą szykowanego na bliżej nieokreślony termin mistrzowskiego boju pomiędzy wspomnianym Alexandrem Volkanovskim i Brianem Ortegą.

 

Niewielkim bukmacherskim faworytem pojedynku jest jednak były mistrz. Wielu ocenia bowiem, że Kattar może nie wytrzymać morderczego tempa, jakie narzuca słynący z żelaznej kondycji Holloway. Trudno tutaj jednak skreślać Kattara, bo z walki na walkę prezentuje się on coraz lepiej. Szczególnie w aspektach pięściarskich może stanowić poważne wyzwanie dla Hawajczyka.

Krwawo zapowiada się co-main event gali, w którym w oktagonowe tany pójdą dwaj zaprawieni w bojach weterani Carlos Condit i Matt Brown. Spośród łącznie 83 walk, jakie obaj stoczyli w swoich bogatych zawodowych karierach, tylko 15 zakończyło się decyzjami sędziowskimi – a to zwiastuje fajerwerki.

 

Bukmacherzy faworyzują Carlosa Condita – i trudno się temu dziwić, jeśli popatrzeć na ostatnie występy obu zawodników. Matt Brown został bowiem rozbity przez Miguela Baezę, podczas gdy Urodzony Zabójca przerwał czarną serię pięciu porażek, pokonując na pełnym dystansie Courta McGee.

 

Warto mieć też na oku powracającego po ponad 2-letniej przerwie Santiago Ponzinibbio, który może pochwalić się serią aż siedmiu zwycięstw. Borykający się ostatnimi czasy z poważnymi problemami zdrowotnymi argentyński półśredni stanie w szranki z Jingliangiem Li. Jeśli wygra, powróci do rozgrywki o najwyższe laury w 170 funtach.

Related Articles