Skip to main content

Zapowiadały to treningi, zapowiadały to kwalifikacje i potwierdziło się w konkursach. Dawid Kubacki jest w znakomitej formie i zdobył 180 na 200 możliwych punktów podczas dwóch indywidualnych konkursów na skoczni w Titisee-Neustadt.

I patrząc na formę Kubackiego oraz jego loty, można stwierdzić, że te 180 punktów to… lekki niedosyt. Mowa o piątkowym konkursie, do którego Polak przystępował po wygranych trzech seriach treningowych oraz wygranej serii kwalifikacyjnej. Niestety, w pierwszej serii konkursowej Kubacki skoczył ciut słabiej – 130.5 metra plasowało na 5. pozycji. Prowadził Halvor Egner Granerud, przed Anze Laniskiem i Michaelem Hayboeckiem. Przed Kubackim był też Karl Geiger. Do drugiej serii załapali się jeszcze trzej Polacy, ale w tej trójce nie było Kamila Stocha, wciąż dalekiego od optymalnej formy.

Druga seria to już pokaz siły Kubackiego, który poszybował na 144 metr! Ten fantastyczny skok pozwolił mu wskoczyć na 2. miejsce. Z Laniskiem przegrał o 1.3 pkt. Pokonał za to Geigera, Hayboecka i Graneruda. Na szóstą pozycję wskoczył Piotr Żyła, który w tym sezonie jest naprawdę równy i powtarzalny. Dotychczas takich przymiotników w kontekście mistrza świata z Oberstdorfu używaliśmy nader rzadko. Ze swoich skoków zadowolony miał prawo być Paweł Wąsek, który uplasował się na 14. miejscu. Skromne dwa punkty do klasyfikacji generalnej PŚ dopisał sobie Aleksander Zniszczoł.

Jeśli Kubacki był nieco rozczarowany „tylko” 2. miejscem w piątek, to dwa dni później odbił sobie to z nawiązką. Znów wygrał kwalifikacje, w dodatku wyraźnie, czym zasygnalizował, że nie będzie brania jeńców. I potwierdziło się to w konkursie. Przed skokiem lidera Pucharu Świata w czołówce było bardzo ciasno. Prowadził Granerud, a 0.1 pkt mniej miał Lanisek. Dalej z niewielkimi stratami Stefan Kraft, Żyła, Robert Johansson, Stoch i Geiger. Kubacki nie miał jednak zamiaru uczestniczyć w wyrównanej walce. Przeskoczył rywali o kilka metrów. Wylądował ponad 6 metrów dalej niż Granerud i uzyskał blisko 13 pkt przewagi nad Norwegiem. Nokaut!

Druga seria nie wywróciła klasyfikacji do góry nogami. Cieszy forma pozostałych Polaków. Żyła skończył konkurs tuż za podium, Stoch ósmy, Wąsek jedenasty. Czterech biało-czerwonych w czołowej jedenastce konkursu. Sam Kubacki wygrał w stylu Adama Małysza, przeskakując przeciwników w klasyfikacji łącznej o ponad 25 punktów. Drugi był Lanisek, trzeci Kraft. Granerud znów nieco spalił drugą próbę.

W „generalce” Pucharu Świata Kubacki ma 54 punkty przewagi nad Laniskiem, który w ten weekend również „przytulił” 180 punktów. Trzeci jest Kraft, czwarty Granerud, a piąty Żyła.

W sobotę na Hochfirstschanze odbywały się zawody mikstów. Polska zajęła 8. miejsce. Dobre skoki Kubackiego i Żyły to za mało, bo poziom naszych skoczkiń pozostawia wiele do życzenia. Kinga Rajda była najsłabszą zawodniczką, z tych które oddały dwa skoki. Nicole Konderla pokonała tylko Rajdę i jedną zawodniczkę z Finlandii. Podium konkursu mikstów to Austria, Norwegia, Niemcy.

Teraz karuzela Pucharu Świata przenosi się do Szwajcarii. Engelberg to niemal tradycyjnie próba generalna przed Turniejem Czterech Skoczni.

Related Articles