Skip to main content

Neymar ponad rok czekał na powrót na boisko. Wystarczyły raptem dwa spotkania i to z ławki, żeby poczuł ból najpierw w jednej, potem w drugiej nodze. Teraz czeka go kolejny miesiąc przerwy, a może i półtora. Świat zapomina już o Brazylijczyku.

We Francji najbardziej czarował w pierwszym sezonie. Mówiło się, że Neymar dołączający do PSG to kopnięcie rynku transferowego i obrócenie go o 180 stopni. Paryżanie zapłacili ogromną kwotę klauzuli i wywołali szok w piłce możnej. To po niej kwoty za kolejnych piłkarzy automatycznie wzrosły, bo skoro za Brazylijczyka zapłacono 222 miliony euro, to czy inni nie są warci przynajmniej 70-80, a ci lepsi ponad 100? Neymar przeszedł do Paris Saint-Germain i czarował. Strzelał jak na zawołanie, asystował, robił za gwiazdę drużyny jeszcze przed Kylianem Mbappe. Stał się ambasadorem całej ligi francuskiej, przyciągał nowych kibiców, brylował, bawił się piłką, grał na luzie. Był materiałem na wielką gwiazdę.

Wcale nie grał sporo, bo, jak to on, miał drobne urazy, a w końcówce sezonu opuścił dwa miesiące. Mimo wszystko i tak strzelił 28 goli. Trafiał wtedy mniej więcej co 96 minut i nic nie zwiastowało, że w przyszłości zostanie oceniony bardziej negatywnie i większość powie, że w PSG rozczarował. Okazało się po latach, że ten pierwszy sezon w Paryżu, gdzie naprawdę cieszył się futbolem i liderował, pozostał jego najbardziej udanym. Finalnie nie pomógł PSG wygrać Ligi Mistrzów. Opuścił w sumie 119 meczów dla PSG z powodu przeróżnych kontuzji, których nabawił się około 20 razy w ciągu swojego sześcioletniego pobytu. Czegoś takiego nie było wcześniej w Barcelonie ani w Santosie. Jeśli spojrzymy na jego liczbę występów w Ligue 1 w trzech ostatnich sezonach, to wygląda ona tak: 18 meczów, 22 mecze i 20 meczów.

Memem stały się też jego kontuzje non stop w trakcie… urodzin siostry 11 marca. To stało się już później tradycją. “The Sun” przypomniał historię wszystkich tych nieobecności – był między innymi dwa zawieszenia, dwie kontuzje mięśniowe, dwukrotne złamanie kości śródstopia (ale to już od lutego) oraz brutalna kontuzja w meczu z Lille tuż przed urodzinami, która wykluczyła go do końca sezonu. Neymar w ciągu dekady zagrał zaledwie raz w meczu, który wypadał mniej więcej w urodziny Rafaelli Santos. Strzelił nawet gola Borussii Dortmund w Champions League w sezonie 2019/20.

PSG sprzedało go w najlepszym momencie. Odzyskało jeszcze około 100 milionów za zawodnika, który dziś jest piłkarskim wrakiem. To nie wina paryżan ani nawet Al-Hilal, że Neymar odniósł kontuzję w meczu międzynarodowym. Reprezentant Brazylii zerwał więzadło krzyżowe przednie i uszkodził łąkotkę podczas meczu z Urugwajem. Było to 18 października 2023 roku. Potrzebował oczywiście operacji. Został nawet usunięty ze składu Al-Hilal na resztę sezonu, by zarejestrowany mógł być inny gracz zagraniczny – w tym przypadku Renan Lodi. Neymarowi obiecano, że zostanie zgłoszony w kolejnym sezonie. Tylko, że jego powrót się przeciągał i zgłoszony na ligę nie został. Jego saudyjski fizjoterapeuta Thamer Al Shahrani tłumaczył, że we wrześniu nie przeszedł testów i wciąż wyczuwalne są pewne słabości. Wyznaczył datę powrotu na listopad i Neymar wtedy wrócił.

Rok i trzy dni. Tyle nie było go na boisku. Zagrał w rozgrywkach Azjatyckiej Ligi Mistrzów. W meczu przeciwko Al-Ain pojawił się na boisku w 77. minucie. Często tracił piłkę i nie wyglądał zbyt pewnie, ale liczyło się, że wreszcie poczuł boisko. Neymar w lidze grać nie może, bo jest niezgłoszony i będzie mógł dopiero w styczniu, ale nie przeszkadza mu to w występowaniu w Azjatyckiej Lidze Mistrzów. Tam też doznał kontuzji, która wykluczy go na miesiąc bądź półtora. Tym razem wszedł na boisko w 58. minucie, ale spotkania z irańskim Esteghlalem Teheran nie dokończył. Najpierw poczuł ukłucie w lewym udzie, lecz medycy pomogli mu w powrocie na murawę. Potem jednak coś poczuł w drugiej nodze i nie był w stanie kontynuować gry. Zszedł z boiska zaledwie dwa tygodnie po powrocie do futbolu. Neymara organizm jest już tak kruchy, że być może jesteśmy świadkami jego żegnania się z piłką.

Related Articles